niedziela, 4 grudnia 2011

Chodziła wśród drzew bezcelowo


Grafiki i teksty: Edward Gorey, Osobliwy gość, ZNAK 2011
































Pani przechodzień bardzo była zszokowana moją potrzebą pstryknięcia fotki gorejącemu niebu - czy raczej dogasającemu - ale jakże pięknie!, i w tym zszokowaniu posłała mi chmurne spojrzenie. Rzut chmurnym spojrzeniem na odległość powinien zostać narodową dyscypliną sportową. Nareszcie odnosilibyśmy spektakularne sukcesy. Zdjęcie uczynione w Ursusie o godzinie nie pamiętam której, ale wieczorową porą. Duch mój na widok ów zaskowyczał pragnąć wyrwać się z ciała i poszybować ku niebiosom. No. Ale nie poszybował.

0 komentarze: