piątek, 29 września 2017

czwartek, 21 września 2017

wtorek, 12 września 2017

Czasem nie czuję się centrum

Chodzę i spijam rosę z liści i traw
Uczę się wdzięczności
Nie ma przebudzenia bez ciszy
Nie ma ciszy bez słów

Krople spadające jak głazy
Narzutowe, gdzieś w Amazonii
Wymalowani Indianie
ślą pozdrowienia Amanita Muscaria

Chodzę i spijam deszcz
Uczę się niemyślenia
Nie ma słów które mogą wyrazić
Nie ma słów

sobota, 19 sierpnia 2017

jeśli cię znajdę na potylicy

Jestem świętym naczyniem. Rozmawiamy ze sobą przez pępowinę. Chyba dzielimy sny, tak myślę, bo czasem są zbyt niedorzeczne, nawet jak na mnie... Za dnia poruszamy się śmiało i pewnie, a nocą pływamy wewnątrz ciała, przyglądamy się gwiazdom. Mamy linie papilarne, duszę i imię. To cud. Właściwie nie można powiedzieć inaczej.
Tak, jestem świętym naczyniem.

czwartek, 16 marca 2017

Przyjaciele #niebieskiego wieloryba

#morzewielorybow
Zdarza mi się przeglądać rosyjskie internety – z sentymentu, bo mieszkałam w Rosji przez dwa lata będąc pacholęciem. Czasem trafiam na coś co mnie zaskoczy, czasem na coś co wprowadzi w lekki stupor... ale to, co zobaczyłam tym razem po prostu wbiło mnie w fotel.

Okazuje się, że we vkontakte (rosyjskojęzycznej wersji facebooka) od 2015 roku (a może i wcześniej) zaczęły pojawiać się tzw. grupy śmierci. Na czym polega ich działanie? Otóż nastolatków zachęca się do przyłączenia do grupy i do gry – o grze szerzej za chwilę – na przeróżnych forach tematycznych typu anime, forum jakiejś gry komputerowej, forum jakiegoś zespołu, itp., po czym nastolatek dostaje pięćdziesiąt zadań do wykonania w ciągu – najczęśniej – pięćdziesięciu dni, a ostatnim z nich jest... popełnienie samobójstwa. To, że gra przyciąga młodzież wrażliwą i uzdolnioną artystycznie nie jest jakoś specjalnie zaskakujące. Zaskakujący jest natomiast fakt, że większość nastolatków, które wypełniły ostatnie zadanie pochodziła z rodzin względnie dobrze sytuowanych, niepatologicznych, po prostu przeciętnych.

#f57
Skąd zatem fascynacja śmiercią? Można oczywiście wygłosić parę frazesów o upadku wartości moralnych w dobie kultu pieniądza, nachalnej reklamy i rozpadu rodziny. Problem polega na tym, że – jak już wspomniano – większość ofiar niebieskiego wieloryba – to nazwa jednej z zamkniętych grup często używana jako synonim gry, pochodziła z rodzin zżytych ze sobą, w których często rozmawiano i w których wszyscy czuli się bezpiecznie. Co ciekawe, większość dzieci przejawiała zdolności artystyczne i zdążyła już odnieść na tym polu czasem niebagatelne sukcesy.

#150gwiazd
Najpierw dostajesz zaproszenie do gry od koleżanki lub kolegi, albo kogoś kto podaje się za krewnego lub znajomego królika. Wchodzisz do czatu w zamkniętej grupie. Na „dzień dobry” dostajesz zadanie: „ nożem wydrap sobie f57 na ręku i wrzuć fotkę do czatu” - f57 to nazwa kolejnej zamkniętej grupy. Grup są setki, a możliwe że i tysiące. Najpopularniejsze z nich jeszcze do niedawna można było wyszukać we vkontakte po hashtagach: #f57, #f58, #morekitov, #siniykit, #150звезд, itd. „Kit” to po rosyjsku wieloryb. Dlaczego właśnie niebieski wieloryb? Ano dlatego, że te morskie olbrzymy od czasu do czasu mają dziwny zwyczaj popełniania zbiorowego samobójstwa wylegając masowo na plaże. Zatem niebieski wieloryb to symbol – za jego pomocą dzieci przekonuje się, że życie jest nic nie warte. I nawet wieloryby to wiedzą.

Korzystać z internetu i nie umrzeć
- Rina Kambolina „Polenkowa”, 16 lat, zginęła położywszy głowę na tory pociągu towarowego, 2015 r.
- Angelina Dawydowa, 12 lat, skoczyła z dachu wieżowca, 2015 r.
- Wasilisa, 15 lat, wyskoczyła z okna własnego mieszkania, 2015 r.
- Elya z Riazania, 12 lat, wyskoczyła z okna, 2015 r.

W sumie na przełomie 2015 i 2016 r. policja rosyjska zajerestrowała na terenie Rosji około 130 przypadków samobójstw dziecięcych. We wszystkich śledztwo wykazało przynależność do grup śmierci, a co za tym idzie: rysunki wielorybów i jednodniowych motyli w pokojach dzieci i na ich profilach vkontakte („ulotność życia”, „bezsens istnienia”), nacięcia na rękach i zdjęcia strupów przesyłane w czacie („pokaż, że potrafisz zadać sobie ból”) a także historie rozmów z zagadkowymi osobami z sieci, tzw. kuratorami, którzy pośrednio lub bezpośrednio (poprzez szantaż, groźby skrzywdzenia rodziców czy rodzeństwa)  „zachęcali” uczestników gry do wypełnienia ostatniego zadania. I jeszcze jedno – ofiary nie znały się i nie przyjaźniły, nie miały też żadnych wspólnych znajomych.

#obudzmnieo4.20
Anastasija Hołowa (o swojsko brzmiącym pseudonimie: Stace Kramer) urodziła się w Norylsku w 1996 r. Całe życie spędziła w Astrachaniu i tym bardziej ciekawe jest, że bohaterka jej debiutanckiej powieści 50 dni do mojej śmierci [50 дней до моего самоубийства] Gloria MacFin to... amerykańska nastolatka z Florydy. Jasne, fascynacja Ameryką, też to przerabialiśmy w kraju nad Wisłą. Dodajmy do tego nastoletnie lęki, rozwiedzeni rodzice, chłopak zdradza – albo w ogóle brak chłopaka, psiapsiółki plotkują – i mamy... bestseller! Gorzej, że dzieci z grup śmierci zachęca się by, wzorem Glorii, prowadziły odwrotny kalendarz tj. odliczały dni do planowanego samobójstwa.  50 dni do mojej śmierci to nie tylko fenomen na rosyjskim rynku wydawniczym. To także narzędzie, którym z powodzeniem posługują się kuratorzy grup śmierci.

#bluewhalechallenge
Czarna rozpacz musiała spaść na policję francuską, bo ta zaczęła aktywnie przetrzepywać internet w poszukiwaniu wyżej wzmiankowanego hashtagu – widać dotarły do nich wiadomości z rosyjskich mediów o epidemii (tak się to tam określa) samobójstw. Francuzi zareagowali szybko, zaczęli intensywnie monitorować grupy z rzeczonym hashtagiem na Instagramie i Facebooku. Sprawą zajmuje się żandarmeria, widać, że problem potraktowano poważnie. I dobrze.

Francuzi nie na żarty przestraszyli się gry, w której zachęca się młodzież do szlachtowania sobie rąk nożem, wstawania o 4:20 by oglądać filmiki ze smętną muzyką, irytującymi obrazami i mrygającymi napisami w stylu: „wszyscy musimy umrzeć”, „już wyznaczono datę twojej śmierci”, itp., słuchania dołujących ambientów, czytania książek o wątpliwej treści, odliczania dni do własnego samobójstwa i wreszcie... do skakania z dachów wieżowców.

Nie wiem co na ten temat sądzą wieloryby, ale podejrzewam, że same byłyby zaskoczone.

---
Źródła:
Film Andreja Steniachina Куда уходит детство?
Program z cyklu Mużskoje /  Żenskoje – Осторожно: «Синий кит»! – odcinki wyemitowane 02.03.2017 i 03.03.2017 r.
Artykuł w Nowoj Gazete
Reportarz w programie z cyklu В центре внимания (telewizja OTW)

sobota, 21 stycznia 2017

How Wonderful Life Is - Now, You're In The World...

"I was a child of rage looking for love. But when I found it, it was love for others. I so wanted to be loved and accepted by them but what I've found was that it was me who needed to love and accept."