piątek, 6 listopada 2009

Projekt: ciasto


Ja wiem, że ta breja obok średnio przypomina ciasto, poza tym orzeszki się przypaliły i chyba jest zakalec... ale to jest moje PIERWSZE ciasto, a w ogóle to jest bez cukru i z mąki kukurydzianej. Wiem, starzeję się.

PS. Acha - jadalne.

czwartek, 29 października 2009

Runiawka*/**


Nikt nie przygarnie kropka. Ale to nic. Pozwolę sobie podziękować M. za poniższego linka:

runianka japońska

Wymagania:
· półcień
· gleba przeciętnie wilgotna


...hmm, coś w tym jest. A wcześniej:

Zastosowanie:
· wysokość 10-20 cm
· kwitnienie: 4


...innymi słowy rośnie wysoko, a kwitnie daremnie. Nie wiem co chcę przez to powiedzieć, nie wiem po co, ale wiem, że MUSZĘ i w ten oto sposób objawia się grafomania. Czuj czuj czuwaj.

* runiawka - stan, w którym weltszmerc i nostalgia zostały skonsumowane przez patos.
** runiawka (wersja niegrafomańska) - jest daremnie.

niedziela, 25 października 2009

Bułka z masłem

poniedziałek, 19 października 2009

Ogarnij się i znajdź swój ręcznik!

niedziela, 11 października 2009

Czy wiesz gdzie jest twój ręcznik?



Przyszła jesień to i smutno, i głucho, i cicho, i nie wiadomo gdzie jest ręcznik... Ogólny podgrzewany entuzjazm. Nie jest źle, no bo przecież dobrze jest, bo skoro źle nie jest, to przecież dobrze być musi, nie?! Wiadomo, że jesienią trupy z szaf wyłażą, a już jesienią po trzydziestce - uwierzcie mi - można by spokojnie zorganizować niemały park sztywnych. I bez wątpienia średnio przyjemnie jest gdy zombiaki spod wyra wychylają pergaminowe szczątki fizjonomii, czepiają się żyrandoli, albo co gorsza używają naszej szczoteczki do zębów. Ani zamieszkać, ani porzucić... W ostateczności można w desperacji się targnąć, ale wiadomo, numer to nie nowy, żadna rewelacja. Dlatego istotnym jest by zadbać o efekt estetyczny. Ot, ostatni ukłon w stronę bliźnich. Żeby jednak nie szerzyć (zbytniego) defetyzmu nie podam w tym miejscu żadnych przykładów spektakularnych zejść. No, może jedno. Pewien pan w bliżej nie określonym regionie geograficznym pochłonął imponujące ilości zupy grochowej, po czym zamknął szczelnie okna i zaczął produkować śmiercionośne opary. To się nazywa odejść z fajerwerkami.

----
Wiadomość od kota:

Mam podejrzenie, że to jakaś andaluzja, ale niestety nie opanowałam jeszcze w pełni kociego, więc wiadomość pozostanie bez odzewu...

niedziela, 27 września 2009

Gut morning starszajn



A gdyby tak jajo świata jednak okazało się zbukiem, to mielibyśmy mniej więcej to, co mamy - syf, kiła, mogiła i wyznania miłości na wiatach przystankowych. Nie ma gdzie się schować, nie ma dokąd uciekać, trzeba być dzielnym (jak kandydatki na konkursie piękności).

Prawdziwy samuraj nawet sałatkę jarzynową kroi mieczem samurajskim...

---
Jednocześnie pragnę pozdrowić pewną nieustraszoną młodą damę, która ma awersję do słowa "rejwach". No to pozdrawiam.

środa, 16 września 2009

Piosenka na dziś



В тихом омуте ...

В тихом омуте черти водятся,
В тихом омуте черти водятся

Здравствуй, вставай,
Здравствуй, вставай

Магию придумываем сами,
ждут всегда Вас облачные сани.

Поедем с нами?
Поедем с Вами.

Вспыхнул огонь и погас вдали.
Свет засвистел в темноту.
И разбитое сердце опять
нечем латать, нечем латать.

---
Tekst: Gera Morales, 1988 r.


W cichej toni

w cichej toni
mieszkają duchy złe

w cichej toni
mieszkają duchy złe

witaj, wstań!

magię wymyślamy sami
już czekają na nas podniebne sanie

w drogę?
w drogę!

płomień podniósł się i zgasł
i błysk zagrzmiał pośród nocy
a na dwoje rozbitego serca
scalić nie sposób, scalić nie sposób